Wiersze  

 

 :: Pst...iskiereczka mruga
 
:: Wizytownik
 
:: Nie jest za późno na miłość
 
:: Casanowa
 
:: 23. autorów
 
 
:: Wielki pasterz
 
 
::
Spóźnieni rewolucjoniści

 :: Gastronomia, astronomia
 :: Klamka
 :: Lubię się bujać
 :: On i Ona
 :: Pani Ciepełko
 :: Koniec historii
 :: Muzyka i perfumy
 :: Polskie piekło sieciowe
 :: Rola kurdupla w historii

 :: Lista innych wierszy

Gastronomia, astronomia

Nieduża gastronomia
Zaschniętych potraw anatomia
Pułk much poległ
w beznadziejnej walce z gazetą
Na ścianie ich  cmentarz wojskowy
Za ladą z kobietą
Wielka kwoka bufetowa
dwa małe jajka na miękko
i twardy jak beton bekon
czerwona ze złości do gości
...znosiła godzinę
Poza tym  kaloryczna monotonia
smaku dobrego agonia
Kaszanka,
pizza i kopytka
i hot dogi co mają nogi
Do rachunku dosolano
grymas dnia

Rozżalony konsument
zabrał z neonu literę
dać mu za to postument
i odjechał na zawsze w teren
Był "Bar Gastronomiczny"
Został  " Bar astronomiczny"

Gastronomia, astronomia
Dobrej kuchni chrzest
To ironia i tom ja
Smak, kaloria i piwonia
i poezja i mój jazz
To empirii jest atonia
...ale nie gorący pies

Co to jest moc słowa ?
Czy  słowa mogą czarować ?
Bo od tej pory
brudne talerze giną w czarnej dziurze
w murze
Musze truchła zabłysły
w gwiazdki
iskrzące firmament
i rozsypał się potraw gwiezdnych
pieprz i temperament
Paruje kosmiczna aura
parówek z Alfy Centaura
Kisiel płynie jak
mgławicy obłok
w dłoniach Wielkiej  Łabędzicy
Obok
a kopytka rozsypane na talerzu 
są niekiedy
jak model  mgławicy Andromedy
I to co się na nich rusza
to z przyjaznego Perseusza

Gastronomia, astronomia
Dobrej kuchni chrzest
To ironia i tom ja
Smak, kaloria i piwonia
i poezja i mój jazz
To empirii jest atonia
...ale nie gorący pies

© Andrzej Popielski.


Home

O sobie

Galeria foto

Wiersze