Pukają w sieci na klawiaturach
z kłami i pazurami
grzeczność zostawili
na pustych plażach za ekranami
Polskie piekło sieciowe
w każdym temacie się wściekło
pokazując wcale niewirtualne piekło
Politykę osaczą, odcedzą, odsądzą,
osądzą
przemalują altruistę na diabła
chudemu dodadzą sadła
mędrców przerobią na błaznów
i pustynie w mokradła
Zmielą pomniki w otręby
nie za pomocą młyna
ale internetowej gęby
I słowem piętnując plagi
sączą się cudze rany
krwawym ketchupem
ich anonimowej odwagi
Obok internetowej gilotyny
pielucha
Przy innej recepta psychiatry
Bezlitosna głupota od ucha do ucha
i od Bałtyku po Tatry
Podpisują myśli charakterologiczne felerki
komentarzy Onetu pisarze
Jacyś "Jasiowie:Pukwaterki, Śmietany, Antki emigranci
- Polak prawdziwy, Argument, Zbawcy, znawcy..."
W swoim mniemaniu
Po co takie bogactwo określeń ?
Wystarczy jeden drogowskaz:
- Do stada wściekłych baranów
© Andrzej
Popielski.
|