Wiersze  

 

 :: Pst...iskiereczka mruga
 
:: Wizytownik
 
:: Nie jest za późno na miłość
 
:: Casanowa
 
:: 23. autorów
 
 
:: Wielki pasterz
 
 
::
Spóźnieni rewolucjoniści

 :: Gastronomia, astronomia
 :: Klamka
 :: Lubię się bujać
 :: On i Ona
 :: Pani Ciepełko
 :: Koniec historii
 :: Muzyka i perfumy
 :: Polskie piekło sieciowe
 :: Rola kurdupla w historii

 :: Lista innych wierszy

Wielki pasterz

Założę kurtkę
i nucąc nutą co świeci
wyjdę na podwórko wszechświata
do moich gwiezdnych dzieci
Pył gwiezdny wypuszczę
na pole wszechobecnego mroku
Niech gwiazdy skubią
czerń trawy kosmicznej
i echa moich kroków
Pogłaszczę pośmiertne mgławice
nadzieją na nowe życie
Uspokoję niespokojne planety
i ich dziecięce księżyce
Niektóre pokryte są pleśnią
szumiącą dziwną pieśnią
Odgonię galaktycznym kosturem
żarłoczne czarne dziury
zdolne w wirach natury
przenicować i zjeść własnych braci
Czasem
muszę też dać im najeść się stadem
aby stada nie stracić

Wśród trylionowej rodziny
ja podobno wszechmocny
nie muszę nieśmiertelnie umierać
i być lustrzanie samotny
Zakładam kurtkę
i nucąc nocą co świeci
wychodzę na podwórko wszechświata
do moich gwiezdnych dzieci

© Andrzej Popielski.


Home

O sobie

Galeria foto

Wiersze