Wspólną cechę nosicieli
mojego nieczęstego nazwiska
ujawnia definicja:
"Mignął i popiół rozwiał się"
Bez śladu przeminął ?
Jeden w Błękitnej Armii generała Hallera
Ignacy przy cekaemie w Powstaniu Wielkopolskim
Józef w Auchswitz, Konstanty pod Monte Casino
Leon medyk ze Lwowa był uczniem wielkiego Iwana Pawłowa
tego od psiego odruchu
Boleslaw, chyba syn Leona, także profesor
skrywał już po wojnie we Wrocławiu w życiu od nowa
siedem katyńskich czaszek
Szósty był na amerykańskim okręcie
trafionym pomyłkowo przez sojusznika w Bejrucie
za wolności nasze i wasze
"Enci" wzięci z listy arbitralnie skazującej na infamię
( kilku w aparacie niesłusznej, minionej polityki,
a która jest słuszna i każda jak znamię)
I następny; taki co spędza życie w religijnej posłudze
Kolejny: młody lejtnant US Army w Bagdadzie
na krwawej, pokojowej wojnie w Iraku, tej drugiej
I kobieta, człowiek odmiany żeńskiej - zgasła pod klepsydrą
twierdzącą, że napotkała życie na swojej drodze długiej
ale z tej drogi po 104 latach zeszła na bok. Matka pięciorga dzieci
w Chicago
Są także i atrakcyjnie fikcyjni:
np. podkielecki dziedzic Popielski
w "Prawieku..." z głowy Olgi Tokarczuk...
To są wizytówki z życia i na mecie
To są Popielscy spotkani w internecie
© Andrzej
Popielski.
|
|